Wydarzenia

23 października 2022

Październikowy weekend nad Grapevine Lake

„Kiedy następne ognisko? Kiedy następny biwak?” Pytania, które padają często i gęsto po każdnym naszym wspólnym wypadzie na łono natury. Z namiotami, z ogniskiem i gitarą, z wolnością wybiegu i godziny spania dla dzieci i rodziców (wiem, wiem, to zależy... moje dzieci też kiedyś były małe 🙂

Pytania, które nas bardzo cieszą bo oznaczają, że tego typu imprezy są tutaj nam wszystkim bardzo potrzebne i mile widziane wśród naszych szkolnych rodzin oraz przyjaciół. Zawsze możemy liczyć na wspaniały odzew i duże grono osób zainteresowanych. Czy to tylko na ognisko i wspólne śpiewanie, biesiadowanie i nadrabianie w znajomościach czy też na całą nockę, niedospanie i wspólne zwijanie obozowiska następnego dnia. To nie ma znaczenia jeśli tylko jest okazja spotkać się poza miejskimi murami, pokazać naszym milusińskim „a jak to było, kiedy to było gdy kolonista na koloniach był”.
Tak też było tym razem. Biwak Polskiej Szkoły w Dallas Jesień 2022 już przeszedł do historii, ale wspomnienia wspaniałe, jeszcze gorące buzują w sercach. Po raz kolejny gościł nas Meadowmere Park nad jeziorem Grapevine, gdzie od lat witani jesteśmy z serdecznością i prawie polskim „Dzień Dobry” na wjeździe. Połowa października, nadal piękna, nadal prawie piekarnikowa teksańska pogoda dopisała (khe, khe...) tak, że wszystko odbyło się zgodne z planem. Gości mieliśmy mnóstwo, szkolne rodziny, nowe twarze ale też z radością witaliśmy tzw. starą gwardię zarówno nauczycielską, organizacyjną ale i absolwencką! Nastroje były wspaniałe, wspólne stoły zastawione dobrociami, drewna mieliśmy na kilka nocy ogniska, dzieciaki pełne energii ucieszone po uszy z nocnych przygód szalały na całego do późnych godzin nocnych. Gitara, zdarte gardła, kiełbaski - czyli wszystko tak, jak miało być.

A co miało być dodatkowo? Wspólne wielkie podziękowania dla naszych cudownych, wspaniałych pań nauczycielek. Dzień wcześniej w Polsce obchodzony był Dzień Edukacji Narodowej więc skorzystaliśmy z okazji i obdarowaliśmy nasze panie kwiatkami na okoliczność Dnia Nauczyciela. Bez tych wspaniałych kobiet, które poświęcają swój czas, dają naszym dzieciom i nam swoje zaangażowanie i determinację, swój uśmiech i cierpliwość – nie byłoby szkoły. Jeszcze raz, serdecznie Wam dziękujemy za każda chwilę, którą poświęcacie szkole i jej uczniom.

Dodatkowo tegoroczne spotkanie zbiegło sie z kolejnym Polonijnym Dniem Dwujęzyczności. Cóż może być piekniejszego niż świętowanie polskiego języka w serdecznym, rozgadanym i rozśpiewanym (po polsku) gronie? Długo w noc się niosły polskie ogniskowe przeboje te harcerskie, kolonijne jak i rokowo-rozrywkowe. Szkolny śpiewnik zarówno w wersji papierowej jak i elektronicznej grzał się do czerwoności, a Maciek jak zawsze wspaniale przygrywał i rozśpiewywał towarzystwo. Serca grzeje widok coraz to nowych pokoleń dołączających się czy to do „Jagódek” czy do „Taki Duży Taki Mały” czy do „ Sokołów” albo do „Przeżyj to sam”.  A jeszcze jak ktoś z maluchów lub młodzieży poprosi o konkretny utwór - uczucie podobne do tego jakie się ma, gdy nagle na jednej z list muzycznych swojego nastoletniego dzieciaka odkryjesz kilka polskich piosenek... Kilka bądź kilkanaście, nie ma znaczenia. Uczucie jest takie samo. Duma i zadowolenie. Każda forma kontaktu z językiem, z kulturą jest dobra, a jeśli jeszcze dzieciaki chcą same z siebie to radość jeszcze większa, prawda?

Dodatkową atrakcją, trochę planowaną ale zupełnie od nas niezależną był Pumpkin Patch miasta Grapevine, TX tuż obok naszego obozowiska. Wesołe doświadczenie dla małych i większych, wpisujące się w październikowy nastrój jesieni (choćby tylko tej kalendarzowej) i nadchodzącego Halloween. Latarka, ciemności, dobre towarzystwo i zabawa na całego z dyniami i straszakami.

Śpiewanie i biesiadowanie trwało długo w noc, do wczesnych godzin porannych nawet. Jak zwykle, co tu kryć. Miła pogoda, dobre towarzystwo, relaks i chwila zwolnienia i oddechu.... aż do szóstej rano gdy niebo się rozdarło. Chyba jeszcze nigdy prognoza pogody w Tekasie nie sprawdziła się czasowo tak dokładnie, ugh. Szczególnie „ugh” dla tych, którzy zdecydowali się zostać na noc w namiotach z nadzieją, że pogodynki się pomyliły i przejdzie bokiem.
Najpierw lekkie grzmoty i błyskawicowa dyskoteka, na szczęście tak na odległość więc bezpiecznie.
A potem jednostajny deszcz. Jednostajny deszcz. Jednostajny deszcz. Jednostajny deszcz. Niby szumi do spania. Jednostajny deszcz. Kapanie na nos. W namiocie. Śpiwór na twarz. Mokry. Kapanie na nos. Jednostajny deszcz. Szum do spania. Kapanie na nos. Jednostajny deszcz. POBUDKA bo nie ma co 🙂 No dobra, z tą pobudką było czasowo różnie, ale w większości przypadków – na mokro. Na szczęscie był tylko jednostajny deszcz 🙂 W miarę ciepło, z chwilami bez deszczu więc była szansa jako tako zwinąć obozowisko i przenieść się z toną suszenia i prania do własnych czterech murowanych ścian. W ten sposób kemping trochę sie rozciągnął w czasie i przestrzeni, jesteśmy o jedno doświadczenie bogatsi.

Kochani, wszystkim tym, którzy dołączyli do nas w tę ciepłą październikową noc, bardzo dziękujemy. Za wspólny czas, pogaduchy, śpiewanie. Za to, że było nas tak dużo. Nowe twarze, znajome uśmiechy i te dawno niesłyszane głosy. Za każdy przysłowiowy grosz wrzucony do szkolnej puszki – ogromne podziękowania! Musimy zacząć wymieniać codzienny szkolny sprzęt, tablice, stojaki itp. i każda kwota ekstra się przyda. Jesteśmy wdzięczni za kolejny wspaniały kemping i ognisko, które lądują w archiwum szkolnych wydarzeń. Oraz – mamy nadzieję – też w waszych sercach, z niedosytem i nastawieniem na jeszcze. Duży ukłon także dla wszystkich, którzy pomagali w trakcie imprezy. Z taką ilością rąk na pokładzie damy radę zwasze i wszędzie.

Piotrek i Maciek – panowie, dla was podziękowanie za organizację imprezy. Od rezerwacji dawno temu, przez: rozsyłanie informacji wszem i wobec, nadzór finansowy nad całością, organizację szkolnego zaplecza, drewna, przyszykowanie stołów, paleniska, zbieranie śmieci i dopilnowanie, że na noc (i deszczowy poranek) wszystko w zasadzie było sprzątnięte. Tak, organizowanie kempingu to mnóstwo małych i większych spraw i otwierane i zamykanie imprezy. Bez względu na czas i pogodę.

Maciek – Tobie jak zawsze jesteśmy niewypowiedzianie wdzięczni za muzykę, gitarę i śpiew. Fajnie jest spotkać się przy ogniu, nad jezorem ale gdy jest granie i śpiewanie to wszystko nabiera piękniejszych barw. Wszystko było tip top. Szacun Panowie i do nastepnego razu 🙂 Widzimy się... Piotrek kiedy?

Jesienny Biwak 2022

Wspomóż szkołę

Jesteśmy organizacją nie przynoszącą zysków, dlatego każde wsparcie jest wielką pomocą dla szkoły. Dziękujemy!

calendar-full linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram